• Kościół parafialny

  • Kościół parafialny

  • Kościół parafialny

  • Kościół parafialny

  • Kościół parafialny

Menu

Maximenu CK message : Your module ID 87 is still working in V8 Legacy mode. Please change it in the Advanced options to remove this message.

Dlaczego w czasie Wielkiego Postu zasłaniane są krzyże w kościele?

 

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ten zwyczaj zachował się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
         Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.

Już Consuetudines (Księga zasad opactwa benedyktyńskiego w Farfie - Włochy, ok. 1000 r.) wspominają zwyczaj zawieszania przed ołtarzem w czasie Wielkiego Postu zasłony koloru czarnego lub fioletowego, zwanego velum quadragesimale. Zasłona ta wykonana była z tkaniny (lnu lub jedwabiu) haftowana, drukowana lub malowana, często dwuczęściowa, zdobiona cyklem scen (w formie kasetonów lub siatki obrazów), które przedstawiały historię zbawienia od stworzenia do końca świata, bądź motywami zwierzęcymi, roślinnymi lub innymi.

         Zawieszana w łuku chóru kościoła przed ołtarzem już w Środę Popielcową (od XVIII wieku ołtarze zasłaniano tylko podczas dwóch ostatnich tygodni, czyli na okres pasyjny), wisiała do komplety (modlitwy na zakończenie dnia) Środy Wielkiego Tygodnia. Gdy w Pasji czytane były słowa: et velum templi scissimum est medium („a zasłona świątyni rozdarła się na dwoje z góry na dół” - Mt 27, 51; Mk 15, 38), opuszczano wtedy zasłonę w dół. Stąd powiedzenie Das Fastentuch ist gefallen oznaczało koniec Wielkiego Postu. Usunięcie zasłony postnej przed Wigilią Paschalną uświadamiało wiernym, że Chrystus nieokryty znów w swojej Boskiej chwale stoi przed człowiekiem, że otworzył niebo i usunął ociemniałość serca, przeszkadzającą mu zrozumieć tajemnicę Jego cierpienia.

         Z kolei zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów jest nieco późniejszy, gdyż pochodzi z XIII wieku. Istnieją różne próby wyjaśnienia tego zwyczaju. W jednym z Mszałów wydanych przed Soborem Watykańskim II znajdujemy objaśnienie, iż zwyczaj ten chce podkreślić wyniszczenie Chrystusa. Czasami spotyka się popularne tłumaczenie zwyczaju zasłaniania krzyża, nawiązujące do Ewangelii wg. św. Jana, czytanej w tym okresie, mówiącej o wyjściu Jezusa ze świątyni i ukryciu się. Zmierza się w tym wszystkim do tego, aby obraz Ukrzyżowanego mocniej wbił się w pamięć i serce.
         Trzeba także pamiętać, że dawne krzyże często nie posiadały korpusu Chrystusa, lecz były zdobione cennymi kamieniami. W okresie rozważania Męki Pańskiej należało więc zasłonić wszelkie bogactwo i znaki tryumfu, gdyż jest to czas postu i umartwienia.

         Aby znaleźć biblijne uzasadnienie tej tradycji, odwoływano się do tekstu Ewangelii według św. Jana: „Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni” (J 8, 59). Wcześniej zakrywano krzyże i obrazy w całym Wielkim Poście. Od mniej więcej XVII stulecia tradycja ta obejmowała czas od V Niedzieli Wielkiego Postu do końca liturgii Wielkiego Piątku (obrazy odsłaniano tuż przed rozpoczęciem sobotnich obrzędów Wigilii Paschalnej).

Chyba najbardziej sugestywne wyjaśnienie idei zasłaniania krzyży i obrazów dał abp Antoni Nowowiejski: zasłona ta była symbolem żalu i pokuty, jakim grzesznik poddać się powinien, aby mu wolno było znowu podnieść oczy na Majestat Boski, którego Oblicze nieprawościami swymi niejako sobie przysłonił; wyobraża sobie poniżenie Chrystusa, zakrywające chwałę Jego Bóstwa i czyniące Go Żydom zgorszeniem a poganom głupstwem, aby w zmartwychwstaniu, na kształt zasłony przedarte, objawiły ukrytą za nimi jasność i moc Boga Wcielonego.

 

Liturgia przemawia do nas przez znak

To pokazuje również, jak chrześcijaństwo ze swoją liturgią docenia wszystkie wymiary człowieczeństwa. Liturgia nie jest tylko dla intelektu, ale też dla naszych zmysłów i idącej za nimi emocjonalności.

Liturgia przemawia do mnie przez pewien znak, dlatego zasłaniamy krzyż, żeby jego widok zrobił na mnie wrażenie kiedy znowu go zobaczę

Czy warto także w domu?

Choć zasłanianie krzyża w domu nie jest obowiązkiem, może stać się wymownym gestem. Od piątej niedzieli Wielkiego Postu aż do Wielkiego Piątku krzyż w naszym mieszkaniu może zostać przysłonięty. To nie znaczy, że krzyż znika z życia. Przeciwnie – to znak, że czekamy.

 

 ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

  

 

 

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem

           Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ludzkie zaufanie w sprzedaży rzekomego leku na cukrzycę, na reumatyzm, prostatę i hemoroidy. Zakonnicy stanowczo oświadczają, że zarówno jasnogórski klasztor, jak i żaden z paulinów, nigdy nie był i nie jest zaangażowany w produkcję i dystrybucję jakichkolwiek leków. W ich reklamach bezprawnie wykorzystano wizerunki zakonników z Jasnej Góry!

          Naciągacze działający w Internecie, ale też jak się okazuje, dzwoniący do potencjalnych ofiar z ofertą „leku”, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie swoich klientów, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy „cudowny środek” leczy w krótkim czasie.

- Kochani pielgrzymi, zwracamy się do was z apelem, abyście byli czujni wobec różnego rodzaju informacji, które docierają na temat leków, które miałyby być produkowane przez paulinów i rozprowadzane na Jasnej Górze - ostrzega o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. - Ludzie chciwi chcą z ludzkiej biedy, na ludzkiej chorobie dorobić się pieniędzy. Wszystkie informacje o tajemniczej recepturze, o rzekomym przeorze Jasnej Góry, który tę recepturę ujawnił światu, są po prostu kłamstwem, a mają na celu jedynie wyłudzanie pieniędzy – podkreśla zakonnik.

          Podejmowane są kroki prawne mające na celu wykrycie i ujawnienie osób zajmujących się procederem sprzedaży fałszywych „leków”, które wciąż czują się bezkarne i żerują na bezbronnych, chorych osobach.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++